Przekonałam jednak Chrisa, aby zamiast tego napisał scenariusz, zarys tego, jak rozpocząć potencjalnie niezręczną prośbę o podwyżkę w cztery oczy. Następnie razem z Chrisem przeprowadziliśmy próby i z każdym ćwiczeniem znajdowaliśmy drobne sposoby na ulepszenie skryptu, tak aby w czasie rzeczywistego spotkania pracownik był Prośba o podwyżkę nie może być skierowana do przełożonego podczas nieoficjalnej rozmowy odbywającej się na korytarzu firmy czy podczas wizyty w firmowej kuchni. To nie tylko postawiłoby Cię w nie najlepszym świetle, ale również sprawiłoby, że Twój przełożony byłby zdecydowanie mniej chętny do prowadzenia rozmów Przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej ułatwi nam wcześniej przygotowany scenariusz rozmowy i zestaw pytań, które chcemy zadać kandydatowi. Po pierwsze, zwiększy to efektywność rozmowy, po drugie zaś ułatwi porównanie wszystkich kandydatów oraz pozwoli na podjęcie obiektywnej decyzji co do wyboru najlepszego z nich. Jak prosić o podwyżkę? 10 najważniejszych wskazówek 1. Bądź przygotowanym Nigdy nie powinieneś prosić o podwyżkę bez przygotowania się do tej rozmowy. Dlaczego? W ramach cyklu "Przychodzi HR do Zarządu" przedstawiam "case studies" z życia firm, inspiruję do śledzenia trendów w obszarze HR i wskazuję narzędzia do wspierania organizacji w pokonywaniu trudności związanych z kapitałem ludzkim. Dziś o polityce podwyżkowej oraz kształtowaniu w firmie kultury rozmowy. Data publikacji: 24 lutego 2022. Mowa zarówno o narzędziach jak i umiejętnościach. Bardzo szeroko –wiem, ale przez to dużo zabawniej było. Wtedy, trudno nam było jednoznacznie wskazać zwycięzcę, ale zawsze w okolicy medalowego pudła pojawiał się Skrypt Rozmowy Handlowej. Dla mnie zawsze numer jeden na liście najważniejszych narzędzi, dla kolegów niekoniecznie. Niestety w Polsce przedsiębiorcy nie potrafią rozmawiać z pracownikami o podwyżkach, bądź bardzo często nie chcą ich po prostu dawać. Jakby nie patrzeć, jest to ich kosztem. Jednak jeżeli Ty zarabiasz od trzech lat tyle samo i starcza Ci zdecydowanie na mniej niż jeszcze dwa lata temu, musisz podjąć kroki zmieniające ten stan Styl przywiązania to sposób w jaki budujesz i wchodzisz z innymi ludźmi w relacje i jak w nim potem funkcjonujesz. To przywiązanie jest o głębokiej i trwałej więzi emocjonalnej między Szablon pozwoli Ci na: stworzenie standaryzacji rozmowy z pacjentem. uniknięcie często popełnianych przez recepcję błędów komunikacyjnych. zadbanie o pozytywne doświadczenia pacjenta związane z Twoją placówką. Komunikacja z pacjentem pdf - pobierz materiały i stwórz własny, skuteczny skrypt komunikacji z pacjentami! W trakcie rozmowy. Kiedy już się uda i usiądziesz naprzeciwko szefa pamiętaj o kilku kluczowych sprawach. Po pierwsze gesty – zachowuj się spokojnie i tak też gestykuluj, bądź łagodny, uśmiechnięty. Po drugie – nie zaczynaj rozmowy informacją „chcę podwyżkę”. ySnz0. Wniosek o podwyżkę - czy w dobie rosnących wynagrodzeń pracodawca powinien przyznać podwyżkę? Dobrze poprowadzona rozmowa może zmotywować pracownika do pracy. Wynagrodzenia rosną, pracowników brak Koronakryzysowy rok nie spowolnił wzrostu wynagrodzeń. W czerwcu 2021 r. płace w Polsce wzrosły średnio o 9,8% rdr. To oznacza, że cały czas mamy do czynienia z presją płacową, a na rynku wciąż brakuje pracowników. Przed pandemią szacowano niedobór kadr w Polsce na ok. 1,5 mln osób (wg. firmy PwC). Brakuje wykwalifikowanych pracowników, a także tych o niższych kompetencjach. Właściciele i zarządy firm zdążyły już wielokrotnie usłyszeć komunikaty o „nieuchronnych” podwyżkach. Czy zatem pracodawca zmuszony jest dać podwyżkę pracownikowi, który się o nią upomni, bo inaczej go straci na rzecz konkurencji? Czy pracownik, podpierając się twardymi danymi z internetowych przeglądów płac, jest w stanie taką podwyżkę dla siebie uzyskać? Podwyżka - trudna sytuacja a argumenty pracownika Rola menedżera niesie ze sobą również te trudniejsze wyzwania, kiedy to podwładny przychodzi z wnioskiem o podwyżkę, ale budżet na płace jest zamknięty. Zwykle rozmowa toczy się w kierunku uzasadnienia tego, że podwyżki być nie może, bo: to, że w ostatnim czasie koniunktura była dobra nie oznacza, że tak będzie stale, dobry miniony kwartał nie jest jeszcze wystarczającą przesłanką do podwyżki, wzrost efektywności musi mieć podłoże trwałe, a nie chwilowe. Zupełnie inna jest sytuacja, w której podwładny przychodzi do szefa z wydrukowanymi raportami, które informują o średniej płacy rynkowej na jego stanowisku. Jeszcze inna (znacznie trudniejsza), kiedy pracownik oznajmia wprost, że konkurencja gotowa jest zapłacić mu od razu 30% więcej niż obecnie. Sytuacja pracownika w firmie i na rynku pracy W każdej z tych sytuacji istotny jest kontekst i odniesienie do rzeczywistej sytuacji danego pracownika w organizacji, a także szerzej – rynku pracy. Warto przypomnieć, że polityka wynagradzania w każdej firmie jest wynikiem tego, jakie stawki wynagrodzenia pracodawca jest zobligowany płacić (ze względu np. na przepisy prawa), jakie może płacić (ze względu na kondycję finansową firmy, rodzaj biznesu, sytuację na rynku pracy, gdzie określonych specjalistów nie może pozyskać oferując stawki wynagrodzenia niższe niż rynkowe), wreszcie jakie chce płacić (np. by zatrzymać kluczowych pracowników, rozwijać i motywować najlepsze talenty, czy utrzymać pozycję i wizerunek pracodawcy na tle branży i rynku). Polityka wynagrodzeń uwzględnia wiele aspektów i zmiennych, co nie oznacza, że musi być skomplikowana i zagmatwana. Wręcz przeciwnie, dobra polityka płacowa powinna być prosta i jednoznaczna, łatwa do zrozumienia dla pracowników wszystkich szczebli, przede wszystkim zaś sprawiedliwa. Kiedy pracownik przychodzi do swojego przełożonego z żądaniem podwyżki, trzeba rozważyć ścieżkę postępowania. Jeśli faktycznie pracownik ten jest niedopłacony względem rynku (np. jego płaca sytuuje się o 20-30% niżej niż rynkowa mediana), a na dodatek należy do grona kluczowych talentów, sytuacja może być bardzo poważna. Nieokazanie zrozumienia, zbycie go byle czym lub postawienie sprawy na przysłowiowym ostrzu noża (nie ma podwyżek i koniec), może łatwo przerodzić się w katastrofę. Menedżer musi zatem wykazać się wyczuciem i nawet, mimo jasnych wytycznych, co do zamkniętego budżetu wynagrodzeń, nie zostawić podwładnego z niczym, zwłaszcza na pozycji przegranej. Szef winien, jeśli to możliwe, niezwłocznie zameldować o powadze sytuacji do wyższej instancji (zarządu, właściciela), a pracownikowi okazać zrozumienie, kupując trochę czasu na przygotowanie konkretów w uzgodnieniu z zarządem. Emocje i awantury nie będą sprzyjały żadnej ze stron. Rozmowa o podwyżce szansą na zmotywowanie pracownika Paradoksalnie, rozmowa o podwyżce, o ile oczywiście prowadzona jest po partnersku i bez nadmiernych emocji, daje menedżerowi szansę na zmotywowanie pracownika do bardziej wydajnej pracy. Czasem zarysowanie i skonkretyzowanie w czasie perspektywy uzyskania wyższego wynagrodzenia, czy awansu może wpłynąć pozytywnie na pracownika. Menedżer musi jednak pamiętać, że jego słowa mają znaczenie i zostaną dokładnie zapamiętane, a także, w odpowiednim czasie, rozliczone. Jeśli zatem pracownik spełni uzgodnione warunki (np. opanuje nowe umiejętności, pogłębi swoje kompetencje, wyraźnie i w przeciągu określonego czasu zwiększy efektywność), będzie domagał się (słusznie) dotrzymania danego słowa. Drugi raz kupić czasu menedżerowi prawdopodobnie już się nie uda, gdyż pracownik ten zasili szeregi innej organizacji. Same dane o wynagrodzeniach (np. z zestawień przygotowanych przez agencje rekrutacyjne), bez znajomości kontekstu i rzetelnego wyznaczenia punktu odniesienia (przysłowiowe porównywanie jabłek z jabłkami), są przyczyną dużych błędów w wynagradzaniu. Wiele firm nie jest w stanie wycenić wartości stanowiska, czy roli, jaką pełni pracownik w organizacji i odnieść to do szerszej struktury zatrudnienia (siatki, matrycy, etc.) określającej poziomy możliwych wynagrodzeń. Ustalenia w sprawie podwyżek i awansów pozostawia do uznaniowych decyzji menedżerów. To może stanowić źródło problemów, ponieważ ludzie bardzo łatwo i chętnie wymieniają się informacjami, nie tylko w obrębie jednej firmy. Podwyżka albo odchodzę Na koniec warto pamiętać o tym, że pracownik, który zagroził odejściem, by w ten sposób wymusić podwyżkę, może zrobić to kolejny raz. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, iż tak naprawdę podjął już wewnętrznie decyzję o opuszczeniu firmy i nie zawaha się tego zrobić przy nadarzającej się okazji. Podejmując decyzje o podwyżce, trzeba rozważyć również ten najgorszy scenariusz związany z koniecznością znalezienia kogoś na jego miejsce. Scenariusz negocjacji – tworzony jest na potrzeby procesu negocjacyjnego na etapie przygotowań do rozmów. Scenariusz ma wspierać przebieg negocjacji, być drogowskazem podczas ustalania wspólnych rozwiązań oraz ma uwzględniać najważniejsze punkty negocjacji. Scenariusz taki tworzy się dla każdych negocjacji, ponieważ poszczególni partnerzy różnią się od siebie, mają inne potrzeby, czego innego możemy się po nich spodziewać, a przede wszystkim – przedmiot każdych negocjacji jest inny. Warianty scenariusza Najczęściej opracowuje się dwa warianty scenariusza: najbardziej optymistyczną wersję oraz najbardziej pesymistyczną, czasem także wersję ulokowaną pośrodku. Każdy scenariusz powinien uwzględniać pięć czynników, z których trzy pierwsze są najważniejsze (przy czym ostatnie dwa punkty dotyczące drugiej strony będą zawsze szacunkowe): propozycja oferty wyjściowej, próg minimalny, pułap maksymalny, słabe i mocne strony nasze i kontrahenta, poniesione koszty i zyski obu negocjatorów. 1. Propozycja oferty wyjściowej Propozycja oferty wyjściowej dotyczy opracowania oferty, którą negocjator wysuwa jako pierwszą, po rozpoczęciu negocjacji. Nie powinna być ona ani za wysoka, ani zbyt niska – za duży próg może zniechęcić kontrahenta już na wstępie oraz spowodować wysunięcie równie nierealistycznej propozycji, a próg zbyt niski odbierze nam przestrzeń do ustępstw, które są elementarną częścią negocjacji. 2. Próg minimalny Kolejna część scenariusza, próg minimalny, oznacza warunki, na jakie jesteśmy w stanie się zgodzić, jeśli negocjacje nie potoczą się dla nas korzystnie. To dosyć pesymistyczna wizja rozwoju sytuacji, jednak nie jest niemożliwa. Pamiętajmy, że opracowujemy zarówno próg minimalny jak i pułap maksymalny w optymistycznej i pesymistycznej wersji scenariusza. 3. Próg maksymalny Czym jest więc pułap maksymalny? Jest tym, co jesteśmy w stanie osiągnąć przy bardzo dobrym obrocie sytuacji. Innymi słowy, to to, co możemy ugrać dzięki skutecznym negocjacjom. 4. Słabe i mocne strony / koszty i zyski Następny punkt, nasze słabe i mocne strony – jesteśmy je w stanie szczegółowo opracować, natomiast te kontrahenta będą tylko przybliżone, jednak nawet takie założenia prawdopodobnie w części pokryją się z jego cechami. Podobnie będzie to wyglądać w przypadku zysków i poniesionych kosztów opracowanych dla każdej z wersji scenariusza – możemy mniej więcej zakładać, jakie będą dla partnera negocjacji. Sami też nie jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć zysków i kosztów dla własnej sytuacji, niemniej szacunkowe założenia i tak będą pomocne. Podczas konstruowania scenariusza należy zastanowić się nad strategią negocjacyjną oraz na każdym etapie jego tworzenia analizować własne argumenty pod kątem trafności. W scenariuszu sprawdzi się również spisanie dialogów, które mogłyby być prowadzone podczas samego procesu negocjacji. Opracowywanie takich rozmów będzie dobrym przygotowaniem do negocjacji na żywo. Dialogi te można odegrać z zespołem. Wspólna praca pozwoli przewidzieć, jak mogą potoczyć się prawdziwe rozmowy. Warto zdawać sobie sprawę, że nasz scenariusz może nie zostać w pełni zrealizowany podczas negocjacji, gdyż druga strona prawdopodobnie również go przygotowała i jej wersja scenariusza może kłócić się z naszą, zwłaszcza próg minimalny i pułap maksymalny. Słowniczek – artykuł chroniony prawem autorskim © wszelkie prawa zastrzeżone. [kkstarratings] Każda z nas, pracująca lub która pracowała na etacie, bardzo chciała być świadomie zarządzana przez swojego szefa. Prawda? Z własnego doświadczenia, wiem jak trudne to było do osiągnięcia. Zaliczyłam kilka skrajności, jeśli chodzi o styl zarządzania. W związku z tym wiem, jak można zepsuć lub naprawić swoją pracę, dzięki wykorzystaniu narzędzia: rozmowa Wam to narzędzie trochę przybliżyć, bo zainspirowała mnie do tego moja kilka dni czeka ją pierwsza w jej życiu rozmowa rozwojowa z podsumowaniem kilku ostatnich miesięcy pracy. Firma przeprowadza takie podsumowania roczne w styczniu i dziewczyna chciała jak najlepiej przygotować się do tego typu spotkania. Zanim jednak dam Ci kilka praktycznych wskazówek popartych moim własnym doświadczeniem, muszę zrobić mały wstęp. Taką dygresję, jaką mówię nie tylko szefom, ale i dziewczynom podczas roczna to ważne narzędzie. Pomaga Ci zrewidować Twoje plany rozwojowe w firmie z oczekiwaniami szefa i możliwościami finansowymi i organizacyjnymi swój plan kreowania kariery zawodowej na dany rok, do którego zrobienia bardzo Cię zachęcam, masz lepszy start do analizy i przygotowania się do takiej właśnie rozmowy. Dlatego weź kartkę i ołówek, rozpisz swoje cele na ten rok. Cele, jakie chcesz zrealizować w firmie, w której pracujesz. Jeśli potrzebujesz podpowiedzi, jak to zrobić, zajrzyj do mojego w nich co zrobić – Cele na Nowy oprócz rozmowy rocznej ważne są także te mniejsze. Często w ferworze ilości zadań, ograniczonego czasu i wiecznego pędu, zapominamy, że im częściej takie rozmowy rozwojowe przeprowadzamy, tym mamy więcej możliwości na wzajemne analizy. Analizy pomiędzy szefem a sekretarką. Piszę o tym celowo, bo obserwuję tendencję w naszej branży (choć, nie tylko), że kiedy współpraca się nie układa za dobrze, zostawiamy sprawy swojemu biegowi. Nie pochwalam tego!Jeśli plan jaki ustaliłaś podczas rozmowy rocznej, zmienia się w trakcie roku (niezależnie z jakich przyczyn), a w firmie nie ma rozmów np. kwartalnych, powinnaś sama zainicjować, by takie rozmowy odbywały się idea rozmowy rozwojowej ma służyć nie tylko Tobie, ale i pracodawcy, szefowi. W końcu rozmowa rozwojowa to analiza słabych i mocnych stron Twojej pracy i Twojego rozwoju w firmie. Ale ta rozmowa to też analiza stylu i sposobów zarządzania Twojego przełożonego. Zatem jeśli potrzebujesz więcej takich rozmów i powiesz o tym szefowi, że zależy Ci na częstszych rozmowach – odbierze ten sygnał pozytywnie. Bo oznacza to, że są dla Ciebie wartością, angażują do rozwoju i motywują do spotykam się z sytuacją nieumiejętnego podejścia do tego obszaru. I nie mam na myśli tylko mówią badania, niestety tylko 36% menadżerów ocenia sumiennie i uczciwie swoich dla mnie to mało. Ponieważ pracowałam w kilku różnych firmach na przestrzeni lat, to moja osobista statystyka rzetelności tych rozmów, jest na jeszcze niższym poziomie. Smutne. Bardzo takiego negatywnego akcentu, jak ten powyżej w tym artykule, mam swój sposób na poczucie, że niezależnie jak prowadzona jest taka rozmowa, ja przygotowałam się merytorycznie i jak najlepiej potrafiłam. Dzięki temu wychodziłam z takich rozmów z poczuciem, że nie mam sobie nic do zarzucenia – byłam przygotowana, opanowana i przedstawiałam konkrety. I do takiego podejścia, gorąco Cię robisz, nawet pod prąd, rób tak, by być w zgodzie ze sobą i poczuciem, że zrobiłaś wszystko, co teraz konkret. Jak ja przygotowywałam się na takie rozmowy? Oto lista działań:1. CELE – wiem powtarzam się, ale to naprawdę ważne. Traktuj to jako must have! Nie wiedząc, co chcesz od firmy czy od szefa, nie będziesz wiedzieć, w jakim kierunku ma w ogóle iść ta rozmowa. Czyli traci ona zupełnie na wartości i po prostu mija się z celem. Musisz wiedzieć o swoich:a. Kompetencjach – mocne i słabe strony,b. Odpowiedzialności – czy jesteś przeładowana obowiązkami, czy nadal masz ich za mało,c. Zakresie obowiązków – tych lubianych i nielubianych,d. Motywacji do działania – co działa, a co nie w Twoim przypadku,e. Osiągnięciach – co zrealizowałaś, a gdzie poniosłaś porażkę,f. Współpracy – jak oceniają Cię inni w pracy,g. Planach na najbliższy rok – co chcesz zmienić, jakie masz pomysły na W trakcie rozmowy o celach i ambicjach, skup się głównie na obecnym stanowisku i wszelkim poprawom/usprawnieniom w ramach niego. Wiem, że marzysz o awansie, ale znacznie trudniej/gorzej jest usilnie przekonywać szefa jak to świetnym się będzie po awansie na nowym stanowisku, jednocześnie pokazując brak zainteresowania obecnym miejscem pracy i obowiązkami. Przemyśl to!2. FORMULARZ – wzory rozmów są ogólnie dostępne w firmie. A jeśli nawet nie, to szef powinien Ci taki udostępnić, byś mogła się z nim wcześniej zapoznać, przygotować i byś miała jasność jak rozmowa będzie ANALIZA – dokonaj analizy każdego pytania. Ale nie na zasadzie: „oj wiem, co odpowiedzieć to proste”. Podejdź do tematu odpowiedzialnie. Daj sobie czas na zastanowienie. Jak ja to mówię: przetrawienie tematu. Pierwsza myśl jest ważna, niemniej jednak warto dać sobie kilka dni na popracowanie nad ROZPISZ – zapisz nawet najmniejszą myśl, jaka przychodzi Ci po przeczytaniu każdego pytania. Wszystko, co przychodzi do głowy. Robiąc takie notatki, mapujesz swoje myśli i łatwiej możesz je dostosować do EMOCJE – zrób ćwiczenie i spróbuj przeprowadzić sama ze sobą taką rozmowę. Mów na głos, wyraźnie i obserwuj samą siebie. Postaraj się spojrzeć na siebie z boku. Jakie emocje pojawiają się w Tobie, kiedy przechodzisz przez każde pytanie z formularza. Zanalizuj je i zrób wszystko, co w Twojej mocy, by na spotkaniu ich unikać. (choć sama wiem, jakie to trudne).WSKAZÓWKA: Niestety, ale powinnaś też być gotowa na przyjęcie krytyki i możliwej negatywnej emocji, jaka wówczas się w Tobie pojawi. To najbardziej zgubny PRZYKŁADY – w wielu pytaniach będziesz proszona o podanie przykładów, sytuacji, które np. Cię zmotywowały lub zdenerwowały we współpracy z Twoim szefem (mówiąc wprost!). By uniknąć emocji, o których pisałam wyżej, przygotuj listę potencjalnych przykładów takich zdarzeń, które mogą Ci się przydać w merytorycznej rozmowie. Bazuj na konkretach z życia firmy, nie ARGUMENTY – pojawią się pytania o Twoją chęć rozwoju: szkolenia, konferencje, zmiany, jakie chcesz wprowadzić. Bądź przygotowana na pytanie, jakie może paść: czym to umotywujesz, dlaczego mam w to zainwestować? Wtedy punktując z rękawa merytorycznie przygotowanymi argumentami, masz asa w rękawie. Zamiast gdybać, wymyślać coś pod wpływem stresu (który jest z nami podczas takiej rozmowy!), będziesz miała o wiele lepszą siłę FEEDBACK – mów do swojego szefa tak, jak chciałabyś, by i on rozmawiał z Tobą. Wiem, zaraz powiesz: „mój szef nie umie tak jak bym chciała”. Jednak trzymaj fason! Dawanie konstruktywnego feedbacku to nie lada sztuka. Potraktuj to doświadczenie jako ćwiczenie na przyszłość. Skup się swojej merytoryce i przekazie. Empatycznie słuchając, zważając na mowę ciała, gesty i ton wypowiedzi – masz przewagę. To na pewno wpłynie pozytywnie. Zwłaszcza na Ciebie!Usiądź i spisz wszystkie cele, argumenty i przykłady. Zrób mapę wypisałam najważniejsze zasady. Jednak powiem Ci na własnym przykładzie, może się okazać, że zostaniesz czymś zaskoczona. Tak jak ja kiedyś, podczas jednej ze swoich rozmów, właściwie drugiej, czyli jakieś 13 lat temu. Pamiętam to jak wczoraj, nowy dyrektor, nowe możliwości, nowe obowiązki. Byłam kompletnie nieprzygotowana i bazowałam głównie na emocjach. Jednak to, co zaraz przeczytasz, to niby błahostka, ale z perspektywy lat i doświadczenia – żenująca sytuacja. 😉W trakcie analizy formularza, a właściwie fragmentu o moich niedociągnięciach, zostało mi wytknięte, uwaga! Że:KRZYWO PRZYKLEJAM ZNACZKI NA KOPERTACH!Mam nadzieję, że albo oplułaś ze śmiechu ekran, albo otworzyłaś szeroko oczy nie wierząc. I niestety, to prawda! Znaczki pocztowe stały się przewodnim tematem tej jakże „fantastycznej” (tak tu ironia) rozmowy. Zostawię to bez komentarza, bo dyskusja o zasadności takiego tematu wydaje się jednak, gdybym właśnie wtedy miała to doświadczenie co teraz, wiedzę jak można się przygotować (na studiach Cię tego nie uczą), rozegrałabym tą rozmowę zupełnie inaczej. Jak podejrzewasz, totalnie się zdenerwowałam i wystrzeliłam salwą emocji. Co było dużym błędem. Bardzo dużym, bo potem byłam już tylko na straconej pozycji. Moje pomysły i szansa na podwyżkę, skończyły się w kilka mając w perspektywie kilku najbliższych tygodni zbliżającą się taką rozmowę, koniecznie się do niej przygotuj. Przejdź przez zagadnienia kolejno, spokojnie w ciszy i skupieniu. Będąc merytorycznie przygotowana, budujesz swoją pozycję opartą o argumenty, nie emocje. Tych ostatnich najbardziej się wystrzegaj w ocenie rozmówcy, mimice, gestach i tonie wypowiedzi. Wyjdź ze spotkania z poczuciem dobrze przeprowadzonej rozmowy i zyskaj tym samym wiele w oczach swojego szefa. Buduj pozycję sekretarki świadomie, odpowiedzialnie i czy Ty masz jakieś ciekawe opowieści ze swoich rozmów rozwojowych? Wyższe zarobki to marzenie każdego z nas. Niestety często jest tak, że nasza płaca utyka w martwym punkcie i przez wiele miesięcy, a nawet lat zarabiamy tyle samo. Wielu pracowników bije się z myślami, próbując zebrać się na odwagę i poprosić o często zasłużoną podwyżkę. Niestety panująca wszechobecnie opinia o tym, jakoby podwyżki były czymś nierealnym, a samo proszenie o nie, czymś złym, mogącym napytać nam biedy, skutecznie odstrasza nas od szukania dodatkowych pieniędzy. Jak się okazuje, czasem wystarczy odpowiednio zapytać, aby osiągnąć zamierzony cel. Dziś porozmawiamy sobie nieco o ubieganiu się o podwyżkę i podpowiemy, jak zapytać o podwyżkę, aby zmaksymalizować swoje szanse na sukces. Kiedy zapytać o podwyżkę? Z reguły wydaje się nam, że nie ma odpowiedniej pory na to, aby ubiegać się o podwyżkę. Niedawne widmo kryzysu i legendarna wręcz niechęć pracodawców do wydawania pieniędzy to jedna z największych barier, zatrzymujących rozwój finansowy zdolnych pracowników. Z informacji wynika, że to lata 90 stanowiły swoisty złoty czas na otrzymanie podwyżki. To właśnie wtedy nagradzano pracowników częściej, starając się utrzymać przy sobie najlepszych fachowców. Dziś wbrew pozorom nie jest inaczej i jeśli tylko masz przesłanki, które przemawiają na Twoją korzyść, powinieneś je wykorzystać i zapytać o podwyżkę. Idealną sytuacją do złożenia prośby o pożyczkę jest czas, w którym firma wykazuje się stabilnością, lub jeszcze lepiej – wzrostową sytuacją finansową. Jeżeli jest odwrotnie i wiemy, że ostatnio nasza firma nie radzi sobie najlepiej – raczej nie możemy liczyć na pozytywne rozpatrzenie wniosku. Wyjątkiem od reguły może być sytuacja, kiedy to właśnie my wpadniemy lub podsuniemy szefostwu lek na złą, lub pogarszającą się sytuację. Jeżeli nasze rozwiązanie się sprawdza lub pozwoliło nieco odbić się firmie od dna, warto to wykorzystać i podeprzeć tym swoją prośbę o zwiększenie płacy. Inną sytuacją sprzyjającą całej akcji może być ta, w której właśnie skończyliśmy jakiś kurs, lub w inny sposób zwiększyliśmy swoje kwalifikacje. Pracownik wykształcony, to pracownik dobry, a co za tym idzie bardziej wartościowy. Jeżeli udało nam się rozwinąć w kierunku, który może zaowocować korzyścią dla firmy, warto to wykorzystać, aby poprawić przy okazji swoją sytuację finansową. Jak skutecznie zapytać o podwyżkę? Największym błędem w proszeniu o podwyżkę jest działanie pod wpływem emocji, impulsu. Idziemy do biura szefa mówiąc sobie “aaa… raz kozie śmierć” jest to absolutnie niedopuszczalne. Do każdej rozmowy mogącej mieć wpływ na naszą karierę, powinniśmy się porządnie przygotować. Warto zrobić taki osobisty “rachunek sumienia” i zebrać to, co udało nam się osiągnąć dla firmy i to, jaki wkład włożyliśmy w jej rozwój. Motywowanie wniosku o podwyżkę powinno następować jedynie w oparciu o osiągnięcia, w żadnym wypadku o potrzeby! Proszenie o podwyższę ze względu na zwiększone wydatki to głupota – każdy potrzebuje pieniędzy, co nie znaczy, że każdy zasługuje na podwyżkę. Liczą się zasługi i efektywność, nic więcej. Co więcej, chcąc zaprezentować swój wkład i zaangażowanie należy posługiwać się konkretnymi przykładami, liczbami, danymi – tylko tak przedstawimy szefostwu twarde dowody świadczące na naszą korzyść. Mgliste gadki typu “staram się”, “z dnia na dzień pracuję coraz lepiej”, “naprawdę dobrze mi idzie” – tak powiedzieć może każdy, ale nie każdy może rzucić zdaniem “od zeszłego roku moja sprzedaż wzrosła o 23%”, albo “w zeszłym miesiącu po raz kolejny zrealizowałem projekt tydzień przed czasem”. To są właśnie asy w rozgrywce, której stawką jest dodatek do pensji. W momentach wahania lub niepewności warto dociskać lekko rozmówcę, podając argument motywacji. Możemy opowiedzieć, o tym, jak obecna pensja nas demotywuje lub jak dodatkowe pieniądze mogłyby nas zmotywować, jeszcze bardziej zwiększając skuteczność. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu udało mi się Was zmotywować do działania i podpowiedzieć jak zapytać o podwyżkę. Pamiętajcie jednak, że najważniejsze jest działanie. Powodzenia! Zobacz też moje pomysły na biznes: Zdjęcie autorskie.