I twego głosu nie usłyszy nikt. [Refren] O-o-o-o, nie czekaj na znak, bierz cały ten świat dla siebie. O-o-o-o, nie pytaj mnie, czy wystarczy ci sił. O-o-o-o, nie zwlekaj i walcz, bo czasu Mnie się nic nie stało Przez to ze mama mniejszy hajpik Spotykam ludzi którzy w sercach noszą te kawałki Z jutjuba wpada mniejszy hajsik Za to większa duma Się nie zmieniłem, jak ktoś kazał mi Mój fan to kuma Na nic przydała się matura I te moje studia Do dziś nie mam za to dyplomu I to mamę wkurwia Jestem chłopakiem z podwórka Jeszcze w ciebie wejdę, tak na do widzenia Potem tylko kreska jak Mac i mnie nie ma Jak Mac Miller odejdę stąd Zostanie po mnie tylko parę płyt Jak Mac Miller odejdę stąd Sorry kocie, ale nie umiem tak dalej żyć Jak Mac Miller odejdę stąd Kokainę zmieszam z koką, jutro nie ma nic Jak Mac Miller odejdę stąd Sorry kocie chyba tak Muzyka działa euforycznie na nich tak, jak proch Mam w sobie pokorę, lecę po swoje #Kamil Stoch Przypadkowych ludzi tu na tym projekcie nie ma Syn Bogdana, Bezczel, Zbuku w efekcie porozumienia [Refren] [Zwrotka 3: Zbuku] Żongluję rymami, jak nogami Ronaldinho Wersy ze mnie same płyną, na pohybel skurwysynom — hirain'ny Zbuku . Mitadiava fampahalalana momba ny ohatrinona ny vola miditra "Nie Czekam Na Nic" amin'ny Internet. Tombanana tombanana ny fidiram-bola nentin'ity horonantsary mozika ity. Zbuku. "ZBUKU - NIE CZEKAM NA NIC" ny anaran'ilay hira. "Nie Czekam Na Nic" dia nahazo 3.1M totalin'ny fijery sy 37.3K tia tao amin'ny YouTube. Nalefa Na nic nie czekam - Tadeusz Seibert "Gdziekolwiek będę znajdę drogę bez drogowskazów, map i zdjęć cokolwiek powiesz znam odpowiedz zapytaj mnie co chcesz nie oceniaj mnie pozwól sobie być ile słów tyle rad – po prostu żyj przed siebie spójrz w" Żaden z nas nie prosi o nic To na pewno nie naszym klimatem Bo idziemy po swoje Zrozum, ze to droga prawdziwego mężczyzny Dla braci są fani, Wotum, weto dostają na wstępnie te pizdy Spier* wszystko, spać po melinach Nie, dziękujemy, to nie nasz klimat Iść w pojedynkę, razem nie trzymać Nie, dziękujemy, to nie nasz klimat Jestem głosem tych podwórek, tu nie jeden Chadę lubi, Co jak co – popularności to nie można mi odmówić. Ja szanuje swoich ludzi, leszczy posyłam do diabła, A ten papier, mój kolego, się nie zgadza już od dawna, Znowu nagram coś, jak wyjdę, a więc proszę, nie narzekaj, A na razie nie zostaje ci nic innego, jak czekać. Refren: (x2) Mogę dać Ci to w kredo, w końcu to moja praca, No albo masz na farta i nic mi już nie zwracaj, Ciągle trzymam się zasad, ziomkom pomagam w biedzie, Bez takiego podejścia daleko nie zajedziesz. Jakoś się w końcu wiedzie, mamy świetne dziewczyny, Błękit nieba nad nami, nie daje popeliny, Zastrzyk z adrenaliny - nie widzę w tym nic o uczuciach nie mówisz taka jesteś przecież wiem ze bywasz uparta i upierasz się nawet , jeśli czego nie wiesz wiem, ze nie mówisz o sobie i co powiedzieć mam taka jesteś już wiem, ze nic z tym nie zrobię po prostu będę czekał na ciebie tu a ja wciąż czekam aż spojrzysz w oczy mi i powiesz ”Kocham” a ja wciąż pragnę tylko 8mQW. Sprawdź o czym jest tekst piosenki Nie czekam na nic nagranej przez Na znajdziesz najdokładniejsze tekstowo tłumaczenia piosenek w polskim Internecie. Wyróżniamy się unikalnymi interpretacjami tekstów, które pozwolą Ci na dokładne zrozumienie przekazu Twoich ulubionych piosenek. W sieci pojawił się nowy klip ZBUKA. Numer “Nie czekam na nic” to kolejny singiel promujący nadchodzące solo prudnickiego rapera pt. “W drodze po nieśmiertelność”. Video to dzieło ekipy Distort Media. Za produkcję odpowiedzialny jest TRZYB∑ΔTZ. “W drodze po nieśmiertelność” DELUXE, rozszerzone o dodatkowe utwory, z autografem artysty oraz pakietem wlepek dostępne tylko na: Krążek można znaleźć również w specjalnych zestawach z okolicznościową odzieżą. Premiera sklepowa albumu 9 grudnia. Nieśmiertelnik Lyrics[Zwrotka 1: ZBUKU]Nie boję się śmierci, mogę odejść zarazWszystko co trzyma mnie przy życiu to w siebie wiaraByłem na kolanach kiedy wujek Władek przyszedłPrzez ten biały proszek prawie zatraciłem życieStraciłem kobitę, nie jedną ale trzyTe które kochałem, groupies'ów już nie liczę dziśWypracowany styl szlifowałem sam na chaciePrzed lustrem, w czerwonej chuście byłem TupackiemDiller ze szkolnym plecakiem, takie życie wiodłemTak sprzedałem pierwsze dragi, wpadły pierwsze drobnePierwszy sprawiał problem, potem pierwsza wagaFrajer nie wytrzymał presji, zawiasy trzy lataTak za małolata mama miała piekło z synaDziś dorosły facet układa se życie w rymachLata w świat, rap nawija, kocham, pozdro mamaTwój zagubiony syn jednak w końcu się odnalazł[Refren: ZBUKU]Boje się w nocy tak wielu snówTak wiele snów chciałbym jeszcze spełnićJuż wybrałem jedną z tych miliona drógA gdy życie kopie w dupę, zaciskam zębyBoje się w nocy tak wielu snówTak wiele snów chciałbym jeszcze spełnićJuż wybrałem jedną z tych miliona drógZostanę nieśmiertelny[Zwrotka 2: ZBUKU]Całe życie na wagarach, miałem sposób na toPieprzony humanista zawsze miał problemy z matąDwójkowy maraton, całe życie z matmy dwójaA teraz sapią coś o dwójach w moich tekstach, kumajNawijają o maniurach, mówią nowa szkołaTak koleżka, koleżce w maniurę wbił pisioraJeden składzik ziomal, w kiblach klepią się po plecachLecz jak klepali im ziomka to żaden nie podleciałKiedyś trudny dzieciak, dziś dorosłe życieTak znalazłem swoją drogę w chaosie z literMówią że szastam dziś kwitem, wyjebane na toZarabiam to wydaję, artysta kombinatorDzieciak w porę kumać zaczął że los ma w rękachMoże wygrać swoje życie, tak samo jak przegraćSwoją drogą dreptam bo nieśmiertelnośćPodnieś ręce w górę jeśli jesteś ze mną[Refren: ZBUKU]Boje się w nocy tak wielu snówTak wiele snów chciałbym jeszcze spełnićJuż wybrałem jedną z tych miliona drógA gdy życie kopie w dupę, zaciskam zębyBoje się w nocy tak wielu snówTak wiele snów chciałbym jeszcze spełnićJuż wybrałem jedną z tych miliona drógZostanę nieśmiertelny[Zwrotka 3: śmierć zabierze mnie na drugą stronę oczy budzą płomieńCi co wróżą koniec patrzą jak ich sny zostały utopioneMoja wiara sprawia że marzenia mówią do mnieWrócą po mnie gdy nadzieja zniknie tu na długo po mnieNieświadomie tracisz czas gdy się boisz zmianySkładam na papierze, świat, nie myl tego z origamiIdę po swoje chyba właśnie po to nogi mamyTylko ciężka praca potrafi zagoić ranyWidzę ludzi to widzę bólStrach układa się w korytarzKiedy wchodzę to słyszę "stój"Kiedy stoję to słyszę "właź"Dlatego piszę rap bo widzę jak tu życie z nas jest w literachI idę tam gdzie idzie świat tak wybieramPatrzę teraz w oczy córki, w ich odbiciu miłośćCenne są wszystkie sekundy, nie mów mi o życiu chwiląGdyby te wątpliwości więcej ludzi wyrzuciłoMogli by to poczuć ale nie przyciągnę ich tu siłąZostawię płyty, to części mojego duchaI będę żywy po śmierci gdy ich posłuchaszKarma to suka, wokół zła nie nadrobimy no a nie znasz tutaj dnia ani godzinyBo, wszystko co robimy ma swój koniec i początekTo jest dziś porządek, w mojej głowie zawsze będzie płomień i rozsądekOgień to odwet dla mnie jest nagrodą życieZanim gdzieś na moim grobie na wieki zapłoną znicze[Refren: ZBUKU]Boje się w nocy tak wielu snówTak wiele snów chciałbym jeszcze spełnićJuż wybrałem jedną z tych miliona drógA gdy życie kopie w dupę, zaciskam zębyBoje się w nocy tak wielu snówTak wiele snów chciałbym jeszcze spełnićJuż wybrałem jedną z tych miliona drógZostanę nieśmiertelny[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]